MENU

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PRZED ŚLUBEM. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PRZED ŚLUBEM. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 lutego 2019

Manufaktura zaproszeń ślubnych, czyli o tym jak nie dać plamy podczas zapraszania na ślub i wesele :)

Kiedy macie już wybranych gości weselnych, o wyborze których szeroko pisałam w poprzednim poście - https://szykujemy-wesele.blogspot.com/2019/02/sztuka-wyboru-gosci-weselnych.html, pora zacząć rozglądać się za zaproszeniami.
Ich mnogość, jakość, oryginalność potrafią przyprawić o zawrót głowy. W kwiatki, ze wstążeczką, sauté, wycinane laserowo. Wybór jest przeogromny, a ceny bardzo zróżnicowane.

Przeszukując Internet i wertując setki szablonów w poszukiwaniu tych odpowiednich, znalazłam kilka takich, które byłam zdecydowana kupić. Jednak cały czas coś podpowiadało mi, żeby samej zrobić zaproszenia. Bardzo podobały mi się podobne do tych, w których wykorzystywane są papierowe, ażurkowe serwetki jednorazowe do tortów i muffinek. Już nawet kupiłam kilka kompletów koronkowych podkładów, jednak na większości z nich wytłoczony był fabrycznie symbol noża i widelca - i cały urok prysnął.Zaproszenie ze sztućcami? Może nikt by nawet tego nie zauważył, ale ja o tym wiedziałam i to wystarczyło. Zaproszenia zdecydowałam się zrobić jednak w innym stylu. Motyw ażurkowy wykorzystałam gdzie indziej - ale o tym napiszę w kolejnych postach. :)

Jedno było pewne, że sama zrobię zaproszenia. Bo co? Ja nie dam rady? :) Do ich przygotowania użyłam edytorów tekstu i grafiki będących w pakiecie mojego systemu operacyjnego komputera. Żaden hi-tech.

Zaproszenie na pamiątkę

Kiedy otrzymuję zaproszenia, te naprawdę piękne zostawiam sobie na pamiątkę. Zawsze zatrzymuję te, na których uroczystość decyduję się iść. Potem wklejam je do kroniki naszej rodziny, wzbogacając je zdjęciami z tego dnia.

Zaproszenie to przedsmak ślubu i wesela. Swoją formą i wyglądem powinno nawiązywać do dominującej kolorystyki weselnej i stylu w jakim będzie ono organizowane. Dobrze jest o tym pamiętać wybierając swoje wymarzone zaproszenia.

Motywem przewodnim, który wybrałam na swoje zaproszenie był wianek.
Naszej rodzinie wianki są szczególnie bliskie, ponieważ robimy je dla siebie, naszych przyjaciół i wyjątkowych dla nas osób od lat. Wiszący na drzwiach jest symbolem gościnności. Wianki kojarzone są także z pełnią szczęścia, jak również niewinnością. Wybór wianka w zaproszeniu nie był celowy, po prostu mi się bardzo spodobał. Dziś, pisząc o nim, stwierdzam, że wybór był chyba nieco podświadomy.

Zaproszenie wyglądało jak na zdjęciu niżej. Składało się z 3 części: kalki z nadrukiem wianuszka i kartonika z nadrukowanymi naszymi imionami i datą ślubu, z treścią zaproszenia wewnątrz oraz wstążeczki przepasanej przez jego obwód i sklejone klejem na gorąco.


Praco- i czasochłonny hand made

Ręcznie robione rzeczy mają w sobie urok. Są niepowtarzalne i wyjątkowe, bo robione są z pasją, a w ich przygotowanie wkładane jest serce…. Ale prócz miłości, okrasza się je dużą ilością nerwów i łaciny.
Dziś, kiedy pomyślę sobie, ile czasu i cierpliwości poświęciłam na przygotowanie samej zaproszeń ślubnych – drugi raz bym się zastanowiła czy robić je sama. W końcowym rozrachunku ich zrobienie sprawiło mi wiele satysfakcji, ale przy pracy nad ponad 70-cioma sztukami - momentami łatwo nie było. Więc jeśli nosicie się z decyzją stworzenia zaproszeń sami – naprawdę polecam się zastanowić. :)
Ewidentnym plusem zaproszeń robionych ręcznie jest możliwość ich dorobienia. Jeśli takie zaproszenie ulegnie zniszczeniu albo zostanie błędnie wypisane – zawsze można stworzyć drugie. Podczas kupowania zaproszeń trzeba pamiętać o zapasie na wszelkie wypadki.

Goście ślubni i zawiadomienia

Ostatnio coraz bardziej popularne stają się zawiadomienia o ślubie.
My także dla części znajomych i przyjaciół rodziny - naszych gości ślubnych - przygotowaliśmy zawiadomienia o ślubie - czyli zaproszenia na ceremonię Zaślubin.
Goście weselni i goście ślubni to dwie inne grupy gości. Często zdarza nam się traktować pojęcia ślub i wesele jak synonimy, a to nie to samo. Ślub to uroczystość Zaślubin, wesele to zabawa po ślubie. Niby proste i oczywiste, ale naprawdę nie dla wszystkich. Piszę o tym w kontekście zapraszania ludzi na ślub i zapraszania na wesele. Można kogoś zaprosić na wesele, co oznacza danie mu "biletu wstępu" na zabawę i na ślub. Zaproszenie na ślub to zaproszenie na ślub, bez wesela.
Czy w ogóle trzeba to rozgraniczać? Tak-> jeśli zamierzacie zapraszać niektóre osoby tylko do Kościoła, USC lub ślub w plenerze. Nie-> jeśli wszystkich zapraszacie na wesele.

Nasze zawiadomienia wyglądały dokładnie tak samo jak zaproszenia, ale treść we wnętrzu była inna. Nie wszystkich byliśmy w stanie zaprosić na wesele, a wiedzieliśmy i czuliśmy, że i nam i pewnym osobom zależy, żeby być z Nami w tym Dniu. By sprawić i podkreślić, że są oni dla nas ważni i chcemy by o naszym ślubie wiedzieli oraz się na nim zjawili, postanowiliśmy o wręczeniu zawiadomień.

Zawiadomienie o ślubie wywiesiłam także na drzwiach wejściowych klatki schodowej mojego domu rodzinnego, dlatego, że wielu z sąsiadów z klatki bloku dopytywało wcześniej kiedy i o której odbędzie się nasz ślub.


Jak i kiedy wręczać zaproszenia?

W krajach anglosaskich wysyła się tzw. „save the date” – [tł.zarezerwuj sobie termin] nawet na rok przed uroczystością. Wszystko po to, by osoby zaproszone mogły wpisać sobie ten termin w swoim kalendarzu. U nas powoli ten zwyczaj się upowszechnia. Swoistym „save the date” w Polsce jest najbliższe grono rodzinne, a na pewno grono ciotek :), które całej rodzinie sprawnie przekazują wieść o ślubie.

Moim zdaniem zaproszenia ślubne powinny być wręczane maksymalnie na trzy miesiące przed uroczystością. Goście muszą mieć czas, żeby się przygotować. Najlepiej zacząć rozdawać je na pół roku wcześniej. Jeśli wesele organizowane jest w sezonie letnim – warto z większym wyprzedzeniem przynajmniej przekazać gościom informację o nim. Wręczenie zaproszenia na ostatnią chwilę może spowodować odmowną odpowiedź gości – chyba, że taki jest Wasz niecny cel.

Zaproszenie powinno być wręczone w gronie rodzinnym przez obojga Młodych do rąk własnych gości – to wyraz największego szacunku. Jeśli nie ma możliwości dostarczenia go osobiście, zaproszenie należy wysłać przesyłką poleconą, ale to naprawdę ostateczność.

Etykieta nakazuje także, żeby zaproszenia wkładać wierzchem do koperty. Koperta nie powinna być zaklejona. Niezaklejona koperta jest podobno dowodem zaufania do osoby, która ma dostarczyć przesyłkę. Ale jeśli dajemy ją osobiście – czy wypada dawać zaklejoną – do odpowiedzi nie dotarłam. Nieelegancko jest również wręczać odwróconą kopertę. Uważam jednak, że to sprawy drugorzędne, na które większość z nas uwagi nie zwraca, bo zamiast tego ważniejsze jest wrażenie wizualne zaproszenia i miła atmosfera podczas ich wręczania.

Jeśli chcecie, by zaproszenia wyglądały jeszcze bardziej elegancko - spersonalizujecie koperty. Wypisane pismem kaligraficznym lub nadrukowane na kopercie imiona - prezentują się bardzo dostojnie. Nawet zwykłe drukarki zawierają funkcję drukowania na kopertach. Tylko od razu uprzedzam - kupcie ich więcej :)


Podczas wręczania zaproszeń ślubnych Młoda Para może wyrazić swoje preferencje dotyczące prezentów – oczywiście pod warunkiem, ktoś ją o to wcześniej zapyta. My dość często spotykaliśmy się z pytaniem co wolimy gotówkę czy jakiś konkretny prezent. Jeśli ktoś zapytał o to wprost, odpowiadaliśmy, że mamy urządzone mieszkanie, w którym niczego nam nie brakuje. To zdanie dawało jednoznaczną odpowiedź co do naszych preferencji. Natomiast, w moim odczuciu bardzo niegrzecznie jest mówić o tym „od siebie”. Chyba, że… jak niektóre Pary Młode posiadacie stronę internetową z listą prezentów, które chcielibyście otrzymać, a kupienie których goście mogą zarezerwować poprzez kliknięcie myszki na stronie www. To dość mało popularne w naszej polskiej tradycji, a bardzo praktykowane na Zachodzie. Nie powinno się jednak zapraszać gości z nastawieniem na otrzymanie jakiś dóbr, bo niektórych można postawić w bardzo kłopotliwej i niezręcznej sytuacji, a Państwo Młodzi uznani mogą zostać za materialistów.

Coraz częściej Nowożeńcy nie chcą otrzymywać kwiatów pod kościołem. Zamiast tego w zaproszeniach ślubnych zawierają wzmiankę lub obrazkowo przedstawiają, czego sobie życzą zamiast ślubnych wiązanek. Krótkie rymowane wierszyki albo piktogramy – niektórych gości oburza każda forma, która wskazywałaby na to, czego Młode Pary oczekują zamiast kwiatów. Uważają, że to niegrzeczne i nieeleganckie zawierać coś takiego w zaproszeniu. Stało się to jednak tak popularne, że jest jakby nieodłączną częścią treści zaproszenia.

Zamiast kwiatów Młodzi proszą o: wino, książki, słodycze, kupony lotto, itd.
Myślę, że zamiast zawierania tego w treści zaproszenia – o ile Młodzi nie organizują zbiórki na jakiś szczytny cel (bo o tym akurat warto napisać) - bardziej odpowiednie będzie delikatnie wspomnieć o waszych upodobaniach osobiście, przy wręczaniu zaproszenia. „Na naszym weselu będzie bardzo kwiatów, które zabierzemy ze sobą do domu. Jeżeli chcielibyście wręczyć nam coś od siebie to bardzo ucieszylibyśmy się z …” – zostanie na pewno lepiej odebrane.

Zaproszenia dla osób powyżej 18. roku życia powinny być wręczane oddzielnie z uwzględnieniem Osoby Towarzyszącej. Jeżeli Młodzi Państwo mają obawy czy dać komuś zaproszenie podwójne – np. młodym kuzynom - najlepiej skonsultować się wcześniej z ich rodzicami, bo to oni mają ostatnie zdanie w tej kwestii.

Prośba przy wręczaniu zaproszenia, by Panie nie ubierały się na czarno bądź biało, jest również nie na miejscu. Zwyczajowo, te barwy strojów nie są zarezerwowane dla kreacji ślubnych i wiele osób o tym pamięta. Ten, kto się tak ubierze, na pewno będzie na językach „starszyzny” weselnej i ostracyzm weselny go dosięgnie. :) Drodzy goście, miejmy jednak wzgląd na odpowiednie kolory swoich strojów.

Ostatnio spotkałam się także z chęcią wręczania gościom „scenariuszy wesela” – chronologicznej listy zdarzeń/ planu wydarzeń. Moim zdaniem to już trochę za dużo. Wesele, oprócz posiadania stałych punktów, to bardzo dynamiczna impreza. Dajmy sobie trochę miejsce na odrobinę luzu i spontanu – żeby radość po żarcie DJ’a była naturalną reakcją na sytuację, a nie punktem do odhaczenia na scenariuszowej liście z napisem [śmiech].

Co zawrzeć w treści zaproszenia?

Pierwsze i najważniejsze informacje jakie powinny znaleźć się w treści zaproszenia ślubnego i weselnego są: kto, kogo, z jakim celu, gdzie, kiedy i o której godzinie zaprasza. Powinny być one kompletne i jednoznaczne.
Kto – Państwo Młodzi (imiona i nazwiska).
Kogo? – Sz.P. Julię, Piotra oraz Zuzię Bania - a nie Zuzię Banię. Najczęstsze błędy treści zaproszenia to te dotyczące odmiany nazwiska lub użycia niewłaściwego imienia. Dajecie zaproszenie np. Janowi Mach, nie Janowi Machowi, nie zapraszacie też Jana Macha. Polskie nazwiska zakończone na –ski,-ska -> są odmienne . Jeśli macie wątpliwość co do odmiany sięgnijcie do słownika poprawnej polszczyzny albo zapytajcie gości czy jak poprawnie odmienić ich nazwisko. Podobnie z imieniem – ciocia Kasia w rzeczywistości może nazywać się Anna, choć wszyscy nazywają ją inaczej. Warto to sprawdzić, żeby ktoś nie poczuł się urażony.
Jeśli zwyczajowo zwracacie się zdrobniale do przyjaciółki, kuzynki lub dziecka – uważam, że wypada napisać również taki zwrot w zaproszeniu, np. Agatka. Jeśli zapraszacie kogoś wraz z Osobą Towarzyszącą, która jest stałym partnerem, należy napisać jej pełne imię i nazwisko. Jeśli jednak nie znacie tej osoby i nie wiecie jak się nazywa albo istnieje możliwość, że może się ona zmienić, napiszcie imię i nazwisko gościa z dopiskiem „wraz z Osobą Towarzyszącą”. Zapraszając gości z pociechami, zamiast zwrotu „z dziećmi” napiszcie wszystkie imiona. Chyba, że nie jesteście pewni co do ich ilości albo dokładnych imion – wtedy nie ryzykujcie.
W jakim celu? – na uroczystość Zaślubin lub/oraz przyjęcie weselne.
Kiedy? – podać dokładną datę.
O której godzinie? – w przypadku ślubu podać konkretną godzinę Zaślubin, a jeśli zapraszacie również na wesele to należy zawrzeć, że po uroczystości ślubnej odbędzie się przyjęcie. Należy pamiętać, żeby godzinę zapisać bez dwukropka, a godziny od minut oddzielić kropką -> np.14.00, a nie 14:00. Jeśli koniecznie jest użycie skrótu, zapiszcie go tak: „godz.” Gdzie? – należy podać pełną nazwę oraz adres miejsca ślubu lub/i miejsca wesela.


Sporo zaproszeń ślubnych otrzymałam. Jedne były bardziej formalne/oficjalne, inne mniej formalne=nieoficjalne. Formalne/ Oficjalne – czyli takie, które zawierają bardzo oficjalną treść, którą bez przeszkód można wręczyć i babci, i dalekiej cioci, swojemu przełożonemu (jeśli macie zamiar go zaprosić), jak i kuzynowi czy przyjaciółce. Zazwyczaj są one napisane w 3 os. l.mn. czyli -> "X i Y mają zaszczyt zaprosić" - a przynajmniej użyta ona powinna być użyta w pierwszej części zaproszenia. Charakteryzują się: stonowaną, neutralną kolorystyką: odcieni bieli, beżów oraz wykorzystaniem czcionki drukowanej kursywą, czarnej lub ciemnoszarej.
Te nieoficjalne, zawierają humorystyczną formę. Są bardziej zabawne i przez niektórych mogą być uznana za niestosowne. Choć na pewno są one bardziej oryginalne, bo odbiegają od klasycznego tekstu, to nie zawsze są formą przystępna dla wszystkich. Nie mniej jednak wyróżniają się z tłumu. Oto przykładowa treść:
„Teatr Umyślnie Straconej Wolności
ma zaszczyt zaprosić
Sz. P. Magdę i Jarosława Nowaków
Na przedstawienie pod tytułem:
„A potem żyli długo i szczęśliwie”
Adaptacja sztuki napisanej przez życie w 3 aktach (…)

Jeśli Para Młoda kocha teatr albo oboje są aktorami – pomysł okaże się oryginalny i ciekawy. Jeśli natomiast nie mają z nim nic wspólnego, mogą zostać potraktowani przez obdarowanych zaproszeniem gości z litością, jak aktorzy ze spalonego teatru. Bo nie dla wszystkich taka formuła okaże się być zabawna, a może zostać uznana za raczej śmieszną. Może warto przygotować dwie wersje językowe? :)

Większość zaproszeń zawiera różnego rodzaju sentencje, cytaty, refleksje. Państwo Młodzi powinni wybrać takie, które będzie ich wspólnym, życiowym mottem. My na swój drogowskaz wybraliśmy św. Augustyna, który miłość pojmuje jako wybór i wierność temu wyborowi. Parafrazę słów możecie znaleźć w piosence Piotra Rubika - > o tu!.
Młode Pary – bądźcie uważane i rozważne co wybieracie, żeby te słowa nie stały się częścią Waszego przeznaczenia :)


Zaproszenie powinno zawierać formułę RSVP, czyli prośbę o odpowiedź, zawartą zwykle w prawym dolnym rogu zaproszenia. Czy będzie to zapisane skrótem czy zostanie zapisane w formie prośby o potwierdzenie przybycia - zobowiązuje osobę do odpowiedzi co do przyjęcia lub odrzucenia zaproszenia w ostatecznym wskazanym terminie pod wskazanym numerem telefonu narzeczonych lub na adres e-mailowy.

Zaproszenia mogą zostać wzbogacone np. kartę informacyjną co do noclegów i transportu gości do i z sali. My do każdego zaproszenia wręczaliśmy mapkę dojazdu - karteczkę z dodatkowymi informacjami.



Jak nie dać plamy? - to działa w dwie strony

Zaproszenie świadczy o Młodej Parze, a przynajmniej może wpłynąć odbiór narzeczonych przez gości. Winno ono być: schludne, estetyczne, atrakcyjne, pozbawione błędów, plam i zabrudzeń. Oryginalność będzie dodatkowym atutem.
Zaproszenia należy wydrukować na papierze dobrej jakości, odpowiedniej grubości i fakturze, używając czytelnej, ozdobnej, ale i wyraźnej czcionki.

Bez względu czy w kropki czy kwiatki, czy czarne czy białe – ślubne zaproszenie nie powinno zawierać błędów językowych, ortograficznych i interpunkcyjnych w jego treści. Są one nie do przyjęcia.

Do nieeleganckich należą niedbale wypisane zaproszenia i koperty. Estetyczne wpisanie adresata to te w całości wydrukowane albo wypisane starannie pismem kaligraficznym.

Zaproszenia i koperty stanowią całość, dlatego powinny kolorystycznie i stylistycznie do siebie pasować.

Zaproszenie ślubne nie powinno zawierać ani daty wysłania, ani podpisów pary młodej. To nie pismo urzędowe.

Ten post jest baaardzo długi i może przez to wydać się nieatrakcyjny, ale starałam się w nim ująć wszystko co dotyczy spraw związanych z treścią i formą zaproszeń.
Mam nadzieję, że okaże się pomocny on wielu Młodym Parom stającym przez wyzwaniem wyboru i wręczenia zaproszeń ślubnych. Jest wiele punktów i rzeczy, na które Państwo Młodzi powinni zwrócić uwagę przy przygotowaniu i obdarowywaniu gości inwitacjami. Ale działa to w dwie strony.
I tu wielki apel do wszystkich zapraszanych gości - podarujcie sobie wasze (niekiedy obcesowe) "refleksje na gorąco" dotyczące tego czemu tak dlatego za miastem?, czemu bez transportu?. Nawet jeśli uważacie, że jest w tym coś nieodpowiedniego: albo zachowajcie to dla siebie albo wyartykułujecie wasze uwagi czy niezadowolenie z największą delikatnością.
Dobór słów tak jak w zapraszaniu, jak i w odbiorze jest bardzo istotny, by się wzajemnie nie urazić.
Życzę Wszystkim, by proces zapraszania był dla Narzeczonych i ich gości wielką radością oraz by nikt w jego trakcie - NIE DAŁ PLAMY :)

środa, 30 stycznia 2019

Dobra organizacja to podstawa - o przedślubnym planie działania

Tyle tego wszystkiego do załatwienia przed ślubem, że nie wiadomo, od czego zacząć...

Pewnie po obejrzeniu wzdłuż i wszerz całego Pinteresta, grafik w Googlach, wszystkich odcinków Izabeli Janochowskiej macie już wstępny zarys i wizję tego, jakbyście chcieli, żeby wyglądał Wasz ślub. Napiszę to ponownie - zapisujecie, rysujcie, kopiujcie sobie wszystkie inspiracje, dekoracje, obrazki, które wpadły Wam w oko, żeby wszystko co Wam się spodobało, nie uleciało w niepamięć w ferworze przygotowań.


Szykowanie i wszelkie działania najlepiej zacząć jak najwcześniej. Im szybciej - tym spokojniejsza głowa na tydzień przed weselem i w czasie jego trwania. Im szybciej wiąże się z bardziej precyzyjnie i mniej nerwowo. Z dużym wyprzedzeniem to w ślubnych przygotowaniach synonim "będzie po naszej myśli" i "nie może się nie udać".

Tak jak pisałam w pierwszym poście: https://szykujemy-wesele.blogspot.com/2019/01/na-dobry-poczatek-zainspiruj-sie.html"> wszystko zaczyna się od wizji. Punktem nr 2 jest PRZEDŚLUBNY PLAN DZIAŁANIA, który składa się przedziałów czasowych, w których powinniście spełnić wyznaczone zadania.

My naszą listę rozpisaliśmy na miesiące. Jako, że przygotowania zaczęliśmy od marca, w naszym ślubnym notesie na każdej ćwiartce strony, pojawiła się nazwa miesiąca, a w rubryczce poniżej rzeczy do przygotowania. To bardzo pomogło nam w organizacji, bo widzieliśmy, co konkretnie musimy załatwić w danym miesiącu. Na bieżąco dopisywaliśmy rzeczy, o których zapomnieliśmy lub te, których wcześniej nie uwzględniliśmy a wydały nam się ciekawe do zrobienia. Polecam Wam zrobić to właśnie w takiej czytelnej formie, bo wtedy na pewno o niczym nie zapomnicie i prościej Wam będzie się zorganizować. Poniżej wrzucam Wam małą ściągawkę z tego, co na pewno powinno znaleźć się z Waszym ślubnym notesie. To baza/podstawa, swoiste must have, przed niespodziankami, które pewnie szykujecie. Voilà :)


PRZEDŚLUBNY PLAN DZIAŁANIA

18–12 miesięcy przed ślubem
– ustalcie datę ślubu i jego rodzaj: konkordatowy czy cywilny,
- ustalcie realny budżet weselny,
- wybierzcie miejsce/salę weselną i sprawdźcie dostępność waszego terminu (jeśli jesteście zdecydowani, najlepiej wpłaćcie także zaliczkę i podpiszcie umowę, ale wcześniej sprawdźcie ich usługi, menu, itd.),
- wybierzcie i zarezerwujcie DJ'a/zespół (jeśli jesteście zdecydowani, najlepiej wpłaćcie także zaliczkę),
- zadecydujcie, kto będzie robił Wam zdjęcia, a może i nagrywał filmy - i również spiszcie to w formie umowy,
- sporządźcie listę gości weselnych i zdecydujecie, kogo wybierzecie na świadków,
- podejmijcie decyzję co zrobicie sami, a do czego potrzebujecie pomocy innych (np. rodziców, świadków, koleżanek, ślubnego konsultanta, florysty, dekoratora, muzyków, etc.)

12-9 miesięcy przed ślubem
– jeśli planujcie podróż poślubną - wyznaczcie jej miejsce, termin, sprawdźcie czy będziecie potrzebować wizy (świeżo upieczone Panny Młode przy rezerwacji muszą posługiwać się starym nazwiskiem), szczepień i zaklepcie urlop w zakładzie pracy,
- pora rozglądać się za suknią ślubną i garniturem, a jeśli stroje ślubne szyjecie w pracowniach - koniecznie zawrzyjcie to w formie umowy pisemnej,
- powoli także informujcie swoją rodzinę, przyjaciół i znajomych o terminie waszego ślubu

8-6 miesięcy przed ślubem
– zarezerwujcie termin u: dekoratorki kościoła, florystyki, kosmetyczki, fryzjerki, w wypożyczalni samochodów ślubnych, fotobudki i innych zleceniobiorców,
- pora obejrzeć i wybrać obrączki ślubne,
- odwiedźcie Urząd Stanu Cywilnego by dokonać formalności lub/oraz poinformujcie Księdza w waszej parafii o planowanej dacie i godzinie ślubu (przy okazji dowiedzcie się o najbliższych terminach rozpoczęcia kursu przedmałżeńskiego i wolnych termiach w poradni małżeńskiej),
– sprecyzujcie ostateczną listę gości, zamówcie lub zróbcie zaproszenia ślubne i zawiadomienia o ślubie i zacznijcie je wspólnie wręczać,
- pomyślcie nad kursem tańca

5-3 miesięcy przed ślubem
– zdecydujcie się na miejsce i datę waszych wieczorów: panieńskiego i kawalerskiego,
- zabookujcie hotele/miejsca noclegowe i transport dla gości,
- zamówcie ciasta weselne i zacznijcie kupować alkohole i napoje weselne (jeśli nie macie ich w cenie przyjęcia),
- skompletujcie dokumenty do parafii, USC, rozpocznijcie nauki przedmałżeńskie, spiszcie protokół przedślubny w obecności księdza

2 miesiące przed ślubem
- zliczcie ilość osób, która potwierdziła Wam przyjście na wesele i poproście o deklarację pozostałych,
- potwierdźcie zarezerwowane u zleceniobiorców terminy i upewnijcie się, czy aby na pewno nikt nie zapomniał o świadczeniu usługi podczas Waszego Dnia

1 miesiąc do tygodnia przed ślubem
- omówcie szczegółowo z zespołem/DJ'em, wodzirejem, szefem kuchni plan uroczystości i przedstawicie im Wasze sugestie,
– dokonajcie ostatecznych ustaleń dotyczących przyjęcia: ilości gości, nakrycia stołów i ich ustawienia, dekoracji, menu,
– skompletujcie stroje, wszelkie dodatki i zróbcie „próbę generalną”,
- koniecznie zróbcie próbną fryzurę i makijaż ślubny!,
- poproście o opiekę nad waszym mieszkaniem i zwierzakiem (jeśli posiadacie) kogoś zaufanego, a jeśli prezentów ślubnych nie planujecie zostawiać na sali - poproście także kogoś by zaopiekował się waszymi podarkami

1 dzień przed ślubem
- przygotujcie wszystkie rzeczy, które w Dniu Ślubu będą Wam niezbędne,
- Panna Młoda powinna mieć zapasowe pończochy, chusteczki higieniczne: mokre i suche, tabletki: przeciwbólowe, rozkurczowe, na rozstrój żołądka, buty na zmianę, pilniczek do paznokci - jeśli planujecie mieć w toalecie koszyk ratunkowy to wszystkie rzeczy (+inne) będziecie mogły znaleźć właśnie tam,
- lista czynności do wykonania lub rzeczy do zabrania ze sobą,
- przygotujcie i podpiszcie koperty z pieniążkami dla wszystkich, którzy świadczą Wam usługi i chcą niezwłocznej zapłaty w dniu jej wykonania; spiszcie też ich numery telefonów na wszelki wypadek.

Do listy na pewno dodacie inne atrakcje i zobowiązania, bo może zdecydujecie na słodki kącik, fontannę czekoladową, barmana robiącego drinki, filmik dla rodziców albo prezenty dla świadków :) bo... ile Par Młodych, tyle ciekawych pomysłów. Pora uruchomić wyobraźnię i sporządzić swój własny przedślubny plan działania!

czwartek, 17 stycznia 2019

Na dobry początek - zainspiruj się!

Cześć!
18.08.2018r. miał miejsce nasz WIELKI DZIEŃ! Do naszego ślubu przygotowywaliśmy się półtora roku – czyli od czasu, kiedy ustaliliśmy datę. Niby dużo czasu na przygotowania, niby wszystko zaczęliśmy szykować wcześniej, ale i tak niektóre rzeczy trzeba było zrobić na kilka dni przed weselem. Wcześniejsza organizacja jednak daje ogromny komfort psychiczny, redukuje przedweselny stres i pozwala skupić się nad innymi sprawami.

Dzisiaj wielu śmieje się, że najpierw trzeba zarezerwować salę, zaklepać zespół bądź DJ’a i ustalić datę ślubu, a potem szukać swojego wybranka. Zdawać by się mogło, że to śmieszne, lecz ziarnko prawdy w tym jest, bo na przykład - by pobrać się w sobotę – termin sali weselnej trzeba rezerwować najlepiej z dwuletnim wyprzedzeniem. Przy dużym weselu, z dużym wyprzedzeniem trzeba także zacząć swoje przygotowania. A kiedy postanawiacie, tak jak my, że chcecie coś przygotować sami, wtedy oprócz czasu, trzeba mieć też konkretny plan działania. I nagle pojawia się pytanie – od czego zacząć?


TWOJA WIZJA – ZAPISZ JĄ!

Od czasu kiedy poznałam swojego męża z tyłu głowy miałam myśl, że związek z nim zaprowadzi nas przed ołtarz. Kiedy poznajesz właściwą osobą – po prostu to czujesz. Wtedy też zaczęły pojawiać się pierwsze obrazy w mojej głowie: jak chciałabym wyglądać, w jakim stylu miałby być to ślub… Od dziecka wiedziałam, że moja suknia ślubna będzie skromna, że chcę mieć wokół siebie dużo kwiatów i samych przyjaznych mi ludzi. Z czasem do tych wyobrażeń zostały dodane także inne rzeczy, które chciałam, żeby znalazły się na moim weselu.

Kiedy wraz z Narzeczonym ustaliliśmy datę ślubu, zaczęłam jeszcze intensywniej rozmyślać o tym, czego nie może zabraknąć na naszym ślubie i weselu. Założyłam sobie zeszyt, w którym zapisywałam swoje myśli, na kartkach papieru szkicowałam to, co widziałam oczyma wyobraźni. Zupełnie dawałam ponosić się fantazji! Przeszukiwałam angielskie strony internetowe, Pinteresta, ślubne portale i gazety, by znaleźć tam inspiracje. Zdjęcia fryzur, kwiatów, sukien ślubnych, wystrojów sali i kościołów, które przypadły mi do gustu, zapisywałam na swoim komputerze i telefonie. To wszystko okazało się być niebywale pomocne później. Zaczęło się istne przedślubne szaleństwo…

Kiedy opowiadałam o kolejnych rzeczach, które chcę zrobić do wesela mojemu Narzeczonemu i mamie, najpierw uśmiechali się, potem kręcili głowami, a na końcu już przestawali się odzywać, widząc, że jak ja sobie coś wymyślę to to sfinalizuję. I tak, wiele rzeczy, które były najpierw moją myślą – stawały się działaniem, a potem konkretnym dziełem.

Dziś, chciałabym Was zaprosić na wspomnienie o naszym WIELKIM DNIU. Pokazać co zrobiliśmy. Opowiedzieć o tym, gdzie szukałam informacji. Podpowiedzieć – co warto zrobić samemu, a co powierzyć profesjonalistom. Zapraszam do poczytania o mojej wizji ślubu i jej szczęśliwym spełnieniu. Zapraszam na wspólną przygodę zwaną - SZYKUJEMY WESELE.